O mnie


Kim jestem... to ciężkie pytanie, mój kochany tatuś powiedział mi kiedyś: „... dziecko, kiedyś najcięższą rzeczą w życiu będzie spotkać na ulicy drugiego człowieka…” staram się więc przede wszystkim być człowiekiem. Zasłużyć na miano nazwania się nim z pełną świadomością znaczenia tego słowa. Z duchami osób zmarłych mam do czynienia odkąd sięgam pamięcią, już jako mała dziewczynka widziałam wiele istnień, których nie widział nikt poza mną. Kiedy z zapałem dziecka opowiadałam mamie co widziałam, za każdym razem słyszałam że to jest niemożliwe i to co widzę , nie istnieje. Z czasem przestałam mówić głośno o moich doświadczeniach, w wieku nastolatki całkiem zamilkłam. Od traumatycznego dla mnie doświadczenia weszłam na ścieżkę rozwoju duchowego, przeczytałam masę książek, uczęszczałam na wiele kursów, poznałam wiele osób z podobnymi doświadczeniami, okazało się że nie jestem sama. W poznanych kręgach dowiedziałam się, że moje doświadczenia nie są może powszechne, ale należą do naturalnych. Miałam szczęście poznać świat astralny, hipnozę, hipnozę regresyjną, konstelacje rodzinne – czyli ustawienia Helingerowskie, udoskonalić jasnowidzenie, telepatię i oczywiście poznać tajemnice egzorcyzmów. Po skończeniu tych kursów mogłam zacząć pomagać duszom które przychodzą do mnie z prośbą o odprowadzenie ich do miejsca przeznaczenia. Mam dar widzenia umarłych, rozmawiam z nimi jak z żywymi, szczerze powiedziawszy dla mnie niewiele się różnią jedni od drugich. Na początku moich już świadomych spotkań z umarłymi byłam trochę przerażona, to było dość dziwne doświadczenie kiedy otwierałam oczy, a przy łóżku stały dwie osoby i mówiły czasem jednocześnie, później jednak po poznaniu naprawdę złych mocy, stwierdziłam że umarli to nic… w porównaniu.


Mam szczęście w życiu, zawsze trafiam do odpowiednich nauczycieli, moja wspaniała intuicja zawsze prowadzi mnie w najlepsze dla mnie miejsca. Po obserwacji i wnikliwej analizie doświadczeń wielu ludzi, okazało się że trafiłam do najlepszej szkoły w Polsce, oraz do najlepszego nauczyciela w tej dziedzinie, dla którego splendor i rozgłos nie stoją ponad dobrem drugiego człowieka, którego domeną jest powiedzenie: ,,.. mistrzem nie jest ten który ma najwięcej uczniów, lecz ten który wyszkoli największą ilość mistrzów…" Mój nauczyciel pozostanie na zawsze moim mentorem.


Miałam również okazję i wielkie szczęście uczyć się do Alfredy, jest egzorcystą od trzydziestu lat, kobieta o złotym sercu i wielkiej pokorze. Za jej namową miałam okazję poznać hierarchię Aniołów , Archaniołów, oraz Wielkiego Mistrza, za co jej serdecznie dziękuję, ta wiedza jest dla mnie nieoceniona. Po odbytych praktykach z zakresu egzorcyzmów zostałam mianowana na rycerza Boga, do walki przeciwko złym mocom, i bez względu na to jak to brzmi jestem z tego tytułu dumna. To była ceremonia którą zapamiętam do końca swoich dni, jedność z Bogiem jaką wtedy odczułam jest nie do opisania, brakuje dostępnych słów aby móc opisać to wzniosłe doświadczenie.


Kim jestem… jestem egzorcystą dostałam talent, siłę i możliwość poruszania się w świecie energii. Pomagam umarłym przejść do światła, aby więcej nie błąkali się w świecie żywych, pomagam również żywym którzy nie potrafią poradzić sobie z problemami których doświadczają. Ludziom którzy nie rozumieją działania świata duchowego i praw jakie w nim rządzą. Kocham Boga i kocham ludzi, wszystko co robię, robię w dobrej intencji a to chyba jest najważniejsze, czego i Wam życzę.

Demony


Walka z DEMONAMI

Zajmowanie się energiami jeśli chodzi o egzorcyzmy to bardzo niebezpieczna praca. Niewielu ludzi zdaje sobie tak naprawdę sprawę jak wiele egzorcysta ryzykuje stając do walki z demonem. Możecie mi wierzyć lub nie, ale walka odbywa się na śmierć i życie. Każdy dobry egzorcysta zdaje sobie sprawę, że kiedy uwalnia człowieka od demona, on za wszelką cenę i wszystkimi dostępnymi mu metodami będzie walczył o swoją zdobycz, o żywiciela który karmi go życiodajną energią, bez niej nie jest w stanie istnieć. Często zdarza się że egzorcysta przejmuje na siebie demona i musi wtedy wykonać egzorcyzmy na sobie. Trzeba mieć ogromne pokłady siły w sobie, jak również pomoc od istot wyższych żeby nie przegrać tej walki, demony są istotami o ogromnej mocy, posiadają wystarczającą ilość energii aby się zmaterializować, atakować, przenosić przedmioty, poruszać się biegle poprzez dzisiejsze środki telekomunikacji, nie mają z tym żadnego problemu. Wykorzystują wszelkie możliwe sposoby aby przestraszyć egzorcystę. Kiedy tylko zasieją odrobinę strachu w sercu osoby która z nimi walczy ich wygrana jest nieunikniona. Tylko ludzie o ogromnej sile i czystej miłości w sercu są w stanie pokonać te niebezpieczne istoty.


Skąd biorą się DEMONY

Istoty demoniczne, żywią się głównie energią wytworzoną przez emocje. Aby demon mógł wejść w osobę potrzebne mu są odpowiednie zasoby ludzkie, człowiek z natury rodzi się wspaniały i czysty, niemniej jednak czasami zdarzają się sytuacje w życiu które powodują zmiany w sercu człowieka. Czasami wystarczy jakaś sytuacja, aby stworzyła się dziupla dla demona. Miłość źle rozumiana bardzo często przeobraża się w nienawiść a to wystarcza istocie demonicznej aby zagnieździć się w żywicielu. Karmiony złymi emocjami rośnie w siłę, podsyła myśli które wydają się człowiekowi że są jego, więc łatwiej do niego przemawiają i stają się w jego przekonaniu jego własnymi. Niestety bardzo często zdarza się że demon wygrywa walkę z sercem człowieka taka osoba już nie ma panowania nad swoim zachowaniem, nagłe wybuchy wściekłości i nienawiści wydają się już naturalne. Osoby które utrzymują kontakt z takimi istotami bardzo często mówią że nie poznają już swoich najbliższych, wydaje się jakby osoba którą kochały lub lubiły odeszła, a zostało tylko samo zło. Często słyszę od swoich klientów: nie wiem co się dzieje, to już nie jest moja córka, jak patrzę jej w oczy kiedy krzyczy widzę samo zło, jakby sam demon w nią wstąpił. Najczęstszym powodem dla którego ludzie szukają ratunku u egzorcysty są oczy osoby opętanej, oczy są lustrem duszy tam widać najlepiej z kim mamy do czynienia. Czasami osoba opętana resztkami sił budzi swoją osobowość, wtedy bardzo często prosi o pomoc swoich bliskich, płacze i mówi że nie daje rady już walczyć, że nie wie co się z nią dzieje. W takich momentach wraca nasza bliska osoba a my jesteśmy zdezorientowani, nie wiemy co robić, nie wiemy jak jej pomóc. Zmiany osobowości istoty opętanej powoduję reakcję najbliższych do udania się z nimi do psychiatry lub psychologa i to jest pułapka. Kiedy osoba opętana zaczyna brać środki psychotropowe które osłabiają ją jako jednostkę, już nie podejmuje walki z demonem, poprzez środki które bierze zostaje jakby uśpiona, umysł staje się otępiony lekami. Sytuacja się pogarsza z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc. Często źle się to kończy dla osoby opętanej a nierzadko również dla otoczenia. Miałam kiedyś przypadek ludzi tworzących ze sobą związek, ich nienawiść wobec siebie stale tworzyła pomiędzy nimi spięcia i kłótnie, kłócili się codziennie, nienawiść i żal który tworzył się z kolejnych sytuacji był coraz większy, energia która rosła pomiędzy nimi z ich emocji stawała się coraz silniejsza. Wreszcie oddzieliła się od nich i stała się jakby osobną jednostką, demon stworzony z ogromnej siły energii wytworzonej przez dwoje ludzi .


Porada EGZORCYSTY

W dzisiejszych czasach ludzie często poruszają się po światach astralnych. Wprowadzają siebie w stan medytacyjny lub hipnotyczny i podróżują bez zabezpieczeń. Dla mnie dzisiaj to tak jakbym wsiadła do samochodu jadącego 250km/h nie zapinając pasów bezpieczeństwa. Brak odpowiedzialności ze strony osób zajmujących się profesjonalnie hipnozą, konstelacjami rodzinnymi czy też zwykłym wprowadzaniem pacjentów w stan medytacyjny, jest nie do przyjęcia. Mało jest ludzi na świecie którzy dobro klienta czy pacjenta stawiają na pierwszym miejscu, właśnie takich trzeba szukać, pamiętajcie że zabawa z energiami czy odwiedzanie światów równoległych nie zawsze jest bezpieczne.


DEMONY żywią się emocjami, emocja równoważna do miłości to strach. Ze strachu tworzą się emocje pokrewne takie jak żal, nienawiść, złość, zazdrość, zawiść, to najlepsza pożywka dla demonów. Istoty demoniczne uwielbiają otępiały umysł, nie tylko otępiały poprzez złe emocje, ale również poprzez czynniki zewnętrzne takie jak, alkohol, narkotyki, psychotropy. Może to banalne stwierdzenie, ale tylko prawdziwa miłość potrafi przezwyciężyć demony.


Życzę Wam i sobie ogromnych jej pokładów.


KariAbra

Duchy zmarłych


Powiem wam szczerze że od kiedy zajmuję się odprowadzaniem dusz do światła, za każdym kolejnym razem jestem zaskoczona, nie zdarzyło mi się jeszcze aby ceremonia odprowadzania odbywała się w taki sam sposób. Zaskoczona byłam również wielokrotnie powodem dla którego dana dusza pozostała w świecie żywych, szczerze powiedziawszy dusze tak jak ludzie, potrafią sobie znaleźć tysiące powodów dla których postanawiają zostać, czasem powód jest banalny, a czasem zupełnie zrozumiały. Jednak za każdym razem staram się nie oceniać tak żywych jak i umarłych.


Wielokrotnie zdarza się że powodem pozostania na ziemi jest strach przed potępieniem, strach przed piekłem, wpajane przez całe życie nauki religijne często zatrzymują dusze które boją się odejść z tego świata.


Kiedyś zdarzyło mi się odprowadzać kobietę której ucięto głowę, kiedy zapytałam co ją zatrzymało powiedziała że z takim wyglądem nie może pójść na tamten świat, poza tym nie ma głowy, więc jest pozbawiona oczu i nie będzie widziała drogi którą miałaby podążyć, zapytałam więc ją w jaki sposób widzi mnie, była dość zaskoczona kiedy dotarło do jej świadomości że już nie są jej potrzebne oczy aby móc widzieć. Bardzo chciała odejść nie wiedziała tylko jak ma to zrobić, i prosiła o pomoc.


Z moich doświadczeń wynika, że kiedy umiera człowiek otwiera się portal, lub tunel który pozwala przenieść się duszy do innej rzeczywistości, niestety okazuje się że możliwość przeniesienia się na tamten świat nie trwa wiecznie, tylko chwilę, po jakimś czasie ,,brama’’ się zamyka i dusza zostaje uwięziona w świecie żywych. Dla każdej duszy ów portal jest przeznaczony tylko dla niej, dla każdego człowieka wyjątkowy i jedyny, jak linie papilarne. Kiedy człowiek umiera, i w chwili śmierci ważniejsze są dla niego sprawy doczesne, to znaczy emocje którymi żyli, przegapiają moment odejścia, później długo poszukują drogi do domu, czasami dziesiątki a nawet setki lat. Są też takie które wcale nie zamierzają odchodzić, odgrażają się wtedy że nigdzie się nie wybierają, na takie dusze jednak też są sposoby na odprowadzenie.


Tak jak już wcześniej napisałam za każdym razem przy odprowadzaniu jest inaczej, czasem pozostają miłe wspomnienia z moich doświadczeń, kiedyś odprowadzałam starszą kobietę która w 1944 roku chciała pojechać pociągiem do córki i dwóch wnuków do Wrocławia, jednak nie było jej dane ją zobaczyć, okazało się że zginęła na dworcu. Przyszła do mnie ze starą skórzaną walizką, pachniało w pokoju różanym mydłem, siedziała i opowiadała mi o swojej rodzinie, chciała ich znowu zobaczyć, bardzo za nimi tęskniła. Kiedy rozpoczęłam proces odprowadzania po otwarciu portalu zeszła po nią młoda kobieta z dwójką małych dzieci, objęciom i szczęściu nie było końca, przyglądałam się tej scenie oczarowana. Okazała się że wszyscy troje zginęli w bombardowaniu Wrocławia w czasie wojny, dziewczyna podniosła mamy walizkę, wzięła starszą panią pod rękę i wszyscy rozmyli się w białej mgle, pokój znowu spoił mrok i nastąpiła cisza nocna. Tak… takie doświadczenia osładzają moje serce, w takich momentach dziękuję Bogu za możliwość doświadczania czegoś tak wzniosłego.


Duchy czyli osoby umarłe które z jakiś przyczyn i powodów nie odeszły w zaświaty potrzebują energii aby móc egzystować, jedynie człowiek posiada takie zasoby z których mogą korzystać. Niestety bardzo często osoba żyjąca nie ma pojęcia że jest karmicielem umarłego. Często w takich przypadkach ludzie mówią że brakuje im energii, że nie wiedzą z jakiego powodu brakuje im sił aby wstać z lóżka. Lekarze rozkładają ręce, z żadnych badań nie wynika aby dany człowiek popadł w anemię lub chorował na jakąś chorobę, wyniki są zaskakująco dobre lub co najmniej w normie. Zdarza się jednak, że człowiek jest na tyle spostrzegawczy że potrafi dokładnie określić zdarzenie od którego nastąpiło pogorszenie samopoczucia, lub pojawiła się apatia.


Często zdarza się tak po utracie bliskiej osoby, kupieniu przedmiotu na aukcji antyków, biżuterii w komisie, udaniu się do nieodpowiedniej osoby na szkolenie, lub skorzystaniu z hipnozy z nieodpowiednią osobą, odwiedzeniu jakiś miejsc np. muzeum czy choćby po niewinnym spacerze po cmentarzu.


Są również takie dusze które w momencie swojej śmierci wpadają w tzw. bańkę emocjonalną, doznają takiego szoku że nie mają pojęcia że już nie żyją, w takich przypadkach ich dusza wciąż od nowa odgrywa sytuację w której straciła życie, nie widzi wtedy ani żywych ani umarłych, emocje są tak ogromne że w jakiś sposób całkowicie zasłaniają jej widoczność czegokolwiek. Takim przykładem może być pewien taternik który stracił życie wspinając się w Tatrach. Pozostał na półce skalnej, nie zdając sobie sprawy ze swojej śmierci, jego jedynym celem z momencie śmierci było zdobycie szczytu. Wiedział, że sam nie jest w stanie wyjść, czekał więc na pomoc, lub na innych wspinaczy z którymi mógłby się tam wybrać, niestety nikt się nie pojawiał. Dusze nie mają poczucia upływającego czasu więc pozostają zawieszone pomiędzy światami, nie zdając sobie z niczego sprawy. W takich przypadkach potrzebne jest użycie podstępu aby je odprowadzić.


W odprowadzaniu dusz do światła myślę że śmiało mogę przytoczyć słowa znanego hipnotyzera Miltona Ericksona który posiadał wspaniałe motto w swojej pracy "… dla każdego z moich pacjentów układam psychologię od nowa ..."


"… Dla każdej duszy która zagubiła się w swojej wędrówce układam proces odprowadzania od nowa ..." sprawia mi to niezmierną przyjemność i zadowolenie. Za każdym razem jest to dla mnie nowe i niepowtarzające się doświadczenie. Mam nadzieję kiedyś napisać o tym książkę.

Nawiedzone miejsca


Dusze, które można wyczuć w tak zwanych nawiedzonych miejscach to zazwyczaj dusze ludzi którzy po śmierci nie byli w stanie pożegnać się z danym miejscem. W trakcie ich życia słowo „moje” ugruntowało się tak mocno, że pozostało również priorytetem po śmierci. Bardzo dobrze taką właśnie sytuację, ukazuje film z 2001 roku pt. „Inni” w roli głównej z Nicole Kidman.


Zdarza się również, że osoba umarła składa za życia obietnicę drugiej osobie… . ”Zawsze tu będę na Ciebie czekać”, zobowiązanie staje się tak silne że jest dla niej ponadczasowe. Słowa tworzą zamkniętą klatkę, i stają się dla duszy w jakimś rodzaju więzieniem. Uczucie miłości do drugiej osoby, i myśl o pożegnaniu się z nią, również może stać się dość poważną przeszkodą w odejściu z tego świata.


Taką anomalię wywołuje również zjawisko nagłej śmierci, kiedy człowiek nie zdaje sobie sprawy z własnej śmierci i pozostaje w danym miejscu. Dotyczy to zazwyczaj ludzi młodych którzy mieli przed sobą całe życie, plany z nim związane i nagle los przerywa linię życia. Młoda dusza nie może się pogodzić ze śmiercią chciałaby za wszelką cenę kontynuować życie na ziemi. Ból i szok jest tak potężny że unieruchamia duszę w miejscu np. wypadku.


Są również takie miejsca na ziemi gdzie można odczuć wzmożoną obecność różnych istot. Mogłabym powiedzieć że w takim miejscu istnieje otwarty tunel pomiędzy światami równoległymi gdzie przeróżne istoty mogą przedostawać się do naszego świata.

Egzorcyzmy


Słowo egzorcyzmy na pewno wszystkim kojarzą się z ekranizacją filmu z 1973 roku pod tytułem "Egzorcysta" każdy kto oglądnął choć raz ten słynny horror zapamięta go na długo. Kiedy usłyszy słowo Egzorcysta, skojarzy obraz na pewno z jakąś sceną właśnie z tego filmu. Egzorcyzmy to w ogólnym tłumaczeniu obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, miejsca, zwierzęcia lub przedmiotu od wpływu złego ducha, to tyle jeśli chodzi o tezę. Kościół katolicki uzurpuje sobie prawo do wykonywania sakramentu oczyszczania od złego ducha, przeczytałam nawet nie dawno książkę w której bracia zakonni twierdzą że zgłoszenie się do świeckiego egzorcysty to kontakt z szatanem, muszę przyznać że trochę zaskoczyło mnie to stwierdzenie. Moim zamiarem nie jest ocenianie kościoła katolickiego ale muszę stwierdzić po przeczytaniu całej lektury, że jedyne co przyszło mi do głowy to, to że kościół niestety pozostał w cieniu średniowiecza i niewiele się w nim zmieniło od tysięcy lat. Jestem świeckim egzorcystą i nie czuję się związana z w/w istotą w żaden sposób, kocham Boga czystą nieskazitelną miłością. Dostałam dar uwalniania ludzi od negatywnych energii, poruszania się po świecie astralnym, rozmawiania i widzenia umarłych. Jestem pewna że to jest dar od Boga do walki ze złem i nie uważam aby brak sutanny w czymkolwiek mi przeszkadzał lub czegokolwiek ujmował. Uważam iż cecha skromności jest bliższa Bogu niż pycha, i myśl że jeden człowiek jest lepszy od drugiego. Wszyscy mamy takie same prawa w oczach Boga.

Kościół Katolicki zajmuje się tylko sprawami opętania przez szatana, ale w świecie ducha nie tylko mamy do czynienia z diabłem. Jest bardzo dużo różnych istot które poprzez swoje błędy, czy też zagubienie, pozostają w świecie żywych i potrzebują egzorcysty aby wskazał im drogę do światła. Świecki egzorcysta odprowadza zbłąkane dusze, istoty ze świata astralnego które mają na ludzi niekorzystny wpływ, uwalnia od klątw, tzw. złego oka czyli zazdrości lub zawiści drugiego człowieka, karmicznych zobowiązań, czyszczeniu drzewa genealogicznego, a także uwalnianiu od demonów. Świat egzorcyzmów jest o wiele bardziej skomplikowany niż można sobie to wyobrazić, świat energii i bytów niewidzialnych jest niekończony, jak dzieło naszego Pana.

Kontakt


Wszystkich którzy nie potrafią sobie pomóc i swoim najbliższym zachęcam do kontaktu ze mną,
zrobię wszystko aby Wam pomóc.



kariabra6@gmail.com